XXXII PPT – okiem i sercem pielgrzyma 25 - 09 - 2014
Pielgrzymka to wspaniały i za każdym razem niepowtarzalny czas mojego osobistego spotkania z Panem Bogiem i Jego Matką....naszą Matką. Spotykamy się z Nimi w plenerze na łonie pięknej przyrody.W zabieganiu codziennego życia tego piękna nie dostrzegamy. To tutaj poznaje się wielu przyjaciół, znajomych i niesamowite osobowości. Dziękuję Bogu, że pozwolił mi iść już kolejny, to jest 15 raz w tarnowskiej pielgrzymce.
Takim wzorem pielgrzymowania dla mnie jest Jan Paweł II, dziś już Święty. Zawsze nurtują mnie Jego słowa: „ ...sami od siebie wymagajcie! Idźcie i nauczajcie”. On nie zamykał się w murach Watykanu, nie szukał wygodnictwa tylko ruszał w Świat, mimo swoich dolegliwości. Dla mnie pielgrzymka to niesamowite przeżycie. Pozwala spojrzeć na własne życie z większym optymizmem, pozwala przemyśleć wiele spraw, wyciszyć się, uporządkować myśli. W tym roku mieliśmy różną pogodę. Było słońce, deszcz, ulewa oraz lekki powiew wiatru. I tak sobie myślę, że właśnie przez to słońce przychodził do nas Bóg dając nam swoją Miłość, przez deszcz wylewając na nas swoje łaski, przychodził przez lekki powiew wiatru dając nam swojego Ducha a przez ulewy oczyszczając nas.
Uważam, że pielgrzymka to wartość! Jest dla każdego z osobna i dla wszystkich razem ogromnym Dobrem jak również Świadectwem dla świata jak wspominał w homilii na Jasnej Górze Ksiądz Biskup Ordynariusz Andrzej Jeż.
Zachęcam wszystkich, którzy jeszcze nie skorzystali z takich rekolekcji w drodze, aby odważyli się, bo warto chodzić na pielgrzymki choćby z dwóch bardzo ważnych powodów. Pierwszym z nich jest przede wszystkim zbliżenie się do Pana Boga a drugi to żeby Panu Bogu coś dać. Jest jeszcze trzeci powód – to intencja. Idziesz, śpiewasz, modlisz się i poznajesz wspaniałych ludzi. Idziesz do wyjątkowego miejsca jakim jest Jasna Góra. Jest to wielka radość i tryskające szczęście ze spotkania z Matką Bożą i myślę, że nasza Matuchna przestała być smutna i roześmiała się jak zobaczyła tylu pielgrzymów. Po trudach marszu stajemy przed Czarną Madonną i w krótkim spojrzeniu i modlitwie powierzamy jej to wszystko z czym przyszliśmy. Piesza pielgrzymka ma zupełnie inny wymiar niż dojechanie autobusem, czy samochodem. Tego się nie da porównać…
Bardzo szybko leci ten czas rekolekcji. Pozostają w pamięci nauczania, konferencje i przeżycia. Choć dopiero niedawno pielgrzymka się skończyła ja już myślę o kolejnej wędrówce do tronu Jasnogórskiej Pani. Chciałabym wszystkich pielgrzymowiczów pozdrowić i podziękować przede wszystkim Panu Bogu za dar pielgrzymowania.
U.G.